Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2009

Świat miniatur w Inwałdzie

Obraz
Nie tak popularne jak omawiane w poprzednim wpisie parki jurajskie, ale również coraz powszechniejsze, tak w naszym kraju, jak też poza jego granicami są parki miniatur. Parki miniatur cechują się bardzo złożoną funkcjonalnością kulturową. W pierwszym rzędzie są one oczywiście klasycznymi przedsięwzięciami rozrywkowymi, ale na tym ich rola się nie kończy. Są też zastępczymi atrakcjami turystycznymi, zwłaszcza w tych miejscowościach, które właściwych atrakcyj turystycznych mają niewiele. I to jednak nie wyczerpuje ich funkcyj. Najciekawsza, którą pragnę bliżej omówić, również jest ściśle powiązana z turystyką. Aby ją dokładniej omówić, potrzebuję pewnego wprowadzenia. Będzie nim cytat z książki Dawida Lodge'a Co nowego w raju . Jest to swoją drogą bardzo ciekawa książka. Jest to zasadniczo wciągająca powieść, przepleciona jednakowoż rozważaniami z zakresu socjologii religii i antropologii kultury. Te ostatnie są włożone w usta jednego z bohaterów powieści, będącego antropologiem ...

Veni Creator Spiritus

Obraz
Veni Creator Spiritus , spośród wszystkich hymnów brewiarzowych wyróżnia się szczególną popularnością, jaką zyskał sobie w liturgii i paraliturgii. Śpiewa się go na Mszach Świętych nie tylko w Uroczystość Zesłania Ducha Świętego, ale także w Nowy Rok, kiedy to jest on częścią czynu odpustowego. Hymn ten rozpoczyna praktycznie każde rekolekcje i misje. Jest śpiewany podczas udzielania sakramentów bierzmowania, małżeństwa i kapłaństwa, a także na rozpoczęcie konklawe, na koronacje królewskie i inne ceremonie. W końcu śpiewa się go też w czasie nowenny przed Uroczystością Zesłania Ducha Świętego i w czasie innych paral iturgicznych nabożeństw do Ducha Świętego. Zasadniczo jednak jest to hymn nieszporów Uroczystości Zesłania Ducha Świętego i jej oktawy. Jegom autorstwo przypisywane jest błogosławionemu Hrabanowi Maurowi . Hymn ten jest uzywany także przez schizmatyckie Koscioły zachodnie, w tym Kościół Anglikański. Melodię do tego hymn...

Dauha

Obraz
Dauha, stolica Kataru, niewielkiego emiratu arabskiego, pojawia się w naszych mediach najczęściej z okazji odbywających się w niej imprez sportowych, przedewszystkiem zaś turniejów tenisa ziemnego. I za każdym razem pojawiają się problemy z jej nazwą, a konkretnie z tejże nazwy zapisem, wymową i odmianą przez przypadki. Jeśli chodzi o zapis nazwy, to w piśmiennictwie polskim utrwaliła się forma Dauha, co może nie jest najszczęśliwsze, zważywszy, że oryginalnemu brzmieniu arabskiemu znacznie bardziej odpowiadałby zapis Doha, jednak z racji owego utrwalenia, należy uznać formę Dauha za normatywną, a Doha za oboczną. Co do wymowy, to mówimy, jak piszemy: Dauha wymawiamy da-u-ha, Doha jako do-ha. Wymawianie Dauha jako do-ha nie jest błędem, ale jest dziwaczne. Jest natomiast błędem wymawianie tej nazwy jako dał-ha. Najwięcej problemów stwarza odmiana. Najbardziej elegancką i zgodną z ogólnymi normami językowymi jest odmiana, zarówno formy Dauha, jak i Doha, analogiczna, jak nazwiska Sapieh...

Bombaj i Pekin

Obraz
Co jakiś czas coś ważnegoo dzieje się w Bombaju, a jeszcze częściej w Pekinie. Zawsze przy takich okazjach na internetowych forach dyskusyjnych pojawiają się wpisy entuzjastów językowych kalek z angielskiego. Owi foraliści pouczają pozostałych, że rzekomo powinno się mówić i pisać Mumbaj i Bejing, a nie Bombaj i Pekin. Oczywiście nie mają oni racji. Uzasadniają oni swój pogląd tym, że władze Indyj i Chin zmieniły angielskie nazwy tych miast. Owszem, angielskie nazwy zostały zmienione, ale polskie nie. Te ostatnie są określone w Wytycznych. A te ostatnie stanowią jednoznacznie - polskimi nazwami omawianych miast są Bombaj i Pekin. Mówiąc i pisząc po polsku powinniśmy używać polskiego nazewnictwa geograficznego. Dotyczy to nie tylko Bombaju i Pekinu. Mówimy więc i piszemy Monachium, a nie München, Leodium, a nie Liege i Florencja, a nie Firenze.Co jakiś czas coś ważnegoo dzieje się w Bombaju, a jeszcze częściej w Pekinie. Zawsze przy takich okazjach na internetowych forach dyskusyjnych p...

Dino Park w Rybniku

Obraz
Jako ojciec małych dzieci, rzadziej niż za kawalerskich czasów zaglądam do muzeów i galeryj, częściej zaś do rozmaitych parków rozrywki. Wbrew pozorom nie jest to takie złe, bo dla antropologa, za jakiego się uważam parki rozrywki są nie mniej interesujące niż muzea i galerie. Dlatego też o każdym takim parku kilka słów na swym blogu umieszczę. Pisałem już o Leśnym Grodzie w Milówce i Tropikalnej Wyspie w Marklowicach , a także o muzeum wąskotorówek w Rudach . Dziś przyszła pora na Dinopark w Rybniku. Jako ojciec małych dzieci, rzadziej niż za kawalerskich czasów zaglądam do muzeów i galeryj, częściej zaś do rozmaitych parków rozrywki. Wbrew pozorom nie jest to takie złe, bo dla antropologa, za jakiego się uważam parki rozrywki są nie mniej interesujące niż muzea i galerie. Dlatego też o każdym takim parku kilka słów na swym blogu umieszczę. Pisałem już o Leśnym Grodzie w Milówce i Tropikalnej Wyspie w Marklowicach , a także o muzeum wąskotorówek w Rudach . Dziś przyszła pora na Din...

Róża Thun

Obraz
Europoseł Ryszard Czarnecki (chwilowo z PiSu) zawyrokował, że Platforma Obywatelska ma poważny kłopot wyborczy. Kłopot ten ma polegać na tym, że Państwowa Komisja Wyborcza zarejestrowała liderkę krakowskiej listy, Różę Thun nie pod jej powszechnie znanym skróconym nazwiskiem, a pod pełnym, które brzmi Róża Maria Gräfin von Thun und Hohenstein. Nazwisko to kandydatka ma po mężu, sama zaś pochodzi ze starej polskiej szlachty. Hrabiowie von Thun und Hohenstein są natomiast boczną linią Piastów Cieszyńskich, co prawda z nieprawego łoża, ale zawsze to piastowska krew. Czarnecki sądzi, że niemieckie nazwisko odbierze kandydatce wyborców. Moim zdaniem się myli. Niewątpliwie odebrałoby w Kongresówce, lub na Ziemiach Odzyskanych, ale w Galicji, a zwłaszcza w Krakowie nie odbierze na pewno. Tam jeszcze są silne sentymenty austrowęgierskie, które sprawiają, że takie nazwisko wręcz przysporzy kandydatce głosów. Kandydatce, szczerze mówiąc mało znanej i słabo rozpoznawalnej. Dotąd nie miała szans ...

Hity i kity Janusza Palikota

Obraz
O pośle Januszu Palikocie nie mam za dobrej opinii. Pisałem już o nim dwa lata temu i nie był to tekst zbyt pochlebny. Zniesmaczają mnie niektóre jego happeningi, żeby wspomnieć tylko o koszulce, wibratorze, małpkach i papierach na Kaczyńskiego. Niektóre jednak jego pomysły uważam za udane i godne pochwały. Należy do nich zapowiedziane ostatnio przedstawienie, jakie ma się odbyć na terenie Muzeum Socrealizmu. Spektakl ten ma polegać na odczytaniu, przez aktorów z górnej półki, fragmentów rozprawy doktorskiej Lecha Aleksandra Kaczyńskiego, Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Wielkiego Mistrza Orderu Orła Białego etc. etc. etc. Pomysł ten szalenie mi się podoba, gdybym dysponował wolnym czasem, sam bym się na taki spektakl wybrał. Ja również swego czasu interesowałem się ową rozprawą, miałem ją bowiem zamiar wykorzystać do napisania tekstu satyrycznego. Jednak z braku czasu nie byłem w stanie szukać jej w wielkich bibliotekach, a poszukiwania w serwisach aukcyjnych i internetowych ant...

Regina coeli

Obraz
Regina Coeli to jedna z czterech antyfon maryjnych Kościoła rzymskokatolickiego. W Liturgii, podobnie jak pozostałe antyfony śpiewana jest po Nieszporach, lub po Komplecie. Tradycyjnie jest też śpiewana w kosciołach w miejsce modlitwy Anioł Pański od Wielkiejnocy aż do Zesłania Ducha Świętego. Jest to utwór nieznanego autorstwa, które niekiedy przypisuje się świętemu Grzegorzowi Wielkiemu papieżowi i Doktorowi Kościoła. W liturgii franciszkańskiej był on śpiewany już w XIII wieku. Do brewiarza rzymskiego wprowadził go papież Mikołaj III (1277-1280). Antyfona ta posiada wiele opracowań muzycznych. Melodie do niej tworzyło wielu wybitnych kompozytorów z Wolfgangiem Amadeuszem Mozartem na czele. Poniżej tekst po łacinie i po polsku, wraz z modlitwą, która w Brewiarzu Rzymskim uzupełnia antyfonę: Regina coeli , laetare, alleluia Quia quem meruisti portare, alleluia. Resurrexit sicut dixit, alleluia. Ora pro nobis Deum, alleluia. V. Gaude et laetare, Virgo Maria, Alleluia, R. Quia surrexi...

Humanistyka jako sztuka

Obraz
Moje teksty spotkały już prawie wszystkie zaszczyty, jakie mogą autora spotkać. Byłem już cytowany, przedrukowywany, plagiatowany, a nawet tłumaczony. Do niedawna jednak nie zdarzyło się, aby ktoś napisał do jakiegoś mojego tekstu polemikę. W końcu przyszło i to. Pan Marek Olżyński opublikował na łamach portalu Pro Polonia tekst polemizujący z moim tekstem , również między innymi na łamach tego portalu opublikowanym. Główna teza tekstu Marka Olżyńskiego jest następująca: Nauka to nie inny rodzaj/odmiana sztuki, to nie kultowy zespół rockowy, którego jeden, czy kilku naraz mocno podchmielonych wykonawców nagle pokazuje komuś, to miejsce, w którym – jak im się na ten czas wydaje – mają pierwszy rząd, drugi rząd, wszystkie rządy, ba nawet cały świat. Nauka, jak Pan słusznie zauważa, wymaga niezwykłej staranności, rzetelności – powiedziałbym większej aniżeli uprawnianie dziennikarstwa i wykonywania innych ważnych zawodów. W przypadku Samsona takiej staranności nie było. A więc kluczowa j...