Posty

Wyświetlanie postów z 2010

Jesienny tekst organizacyjny

Mamy wrzesień, a więc nadszedł czas na kolejny tekst organizacyjny, jaki umieszczam na swych blogach dwa razy do roku. Tym razem będzie on nieco odmienny, gdyż, zanim przejdę do omówienia aktualnego stanu moich blogów i moich planów blogerskich na kolejny rok, zdań parę poświęcę moim książkom. Na wiosnę ukazała się moja pierwsza książka, zatytułowana "Religie w Polsce". Jej odautoskie omówienie można znaleźć tutaj , a dwie niezależne recenzje tutaj i t utaj . Na tej jednej książce bynajmniej nie zamierzam poprzestać. Na chwilę obecną mam gotowe dwie książki: zbiorek bajeczek dla dzieci i zbiór nowelek fantasy dla dorosłych. Dla obydwu szukam wydawcy. Jeśli ten tekst czyta jakiś wydawca szukający autorów, proszę o kontakt na adres: svetomir@gazeta.pl . Przejdźmy więc do blogów. Przypomnijmy, że mam ich kilkanaście i można je podzielić na trzy grupy: pierwotne, okresowe i wtórne. O blogach okresowych pisałem szerzej w tym wpisie , o wtórnych zaś w poprzednim i jeszcze wcześni...

Propagowanie naduzyć liturgicznych

Obraz
Propagowanie wśród dzieci świadomości liturgicznej, zwłaszcza zaś ukazywanie im, czym jest Msza Święta, jest czynnością szlachetną i godną pochwały. Przy wykonywaniu tej czynności należy jednak dołożyć wszelkich starań by przekazu nie zafałszować i wpoić najmłodszym prawdziwą wiedzę o tej Największej Tajemnicy, oczywiście w takim kształcie jaki jest do przyjęcia na ich poziomie rozwoju umysłowego. Trzeba jednak pilnie baczyć, aby tego przekazu nie zafałszować, gdyż mogłoby to zaowocować ukształtowaniem fałszywego obrazu Mszy Świętej, a nawet fałszywego obrazu Boga w sercach i umysłach niewinnych dzieci. Trudnego i ważnego zadania pouczenia dziatek na temat Mszy Świętej podjęło się wydawnictwo diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu , publikując książeczkę autorstwa Ewy Skarżyńskiej (tekst) i Marka Sojki (ilustracje), zatytułowaną Msza Święta dla najmłodszych. Niestety, autorzy i wydawcy nie dochowali należytej staranności i skierowali do najmłodszych wiernych przekaz mocno zafałszowany, ...

Gruszki na wierzbie

Obraz
Gruszki na wierzbie są przysłowiowym określeniem obietnicy niemożliwej do spełnienia, synonimem czegoś niemożliwego, czegoś co żadną miarą w świecie rzeczywistym zaistnieć nie może. Szczególnie często używa się go w odniesieniu do mało realnych obietnic, składanych przez polityków w okresach przedwyborczych. W wyrażeniu tym słychać echo ewangelicznego zdania "Czyż zbierają z ciernia jagody winne, albo z ostu figi?" (Mt. 7.20). Dziś jednak chciałbym się przyjrzeć temu powiedzeniu nie z kulturowego, a z przyrodniczego punktu widzenia. Chciałbym się zastanowić nad tym, czy jest fizycznie możliwe, aby gruszki wyrosły na wierzbie? Na pierwszy rzut oka jnie ma takiej możliwości, albowiem gruszki rosną na gruszach (łac. Pyrus), nie zaś na wierzbach (Salix). Teoretycznie jest co prawda możliwe zaszczepienie gałązek gruszy na drzewach najbliżej z nią spokrewnionych gatunków. Nie jest to jednak wykonalne już nawet w odniesieniu do całej rodziny Różowatych (Rosaceae), tym bardziej więc ...

Problem z imiesłowem

Katastrofa smoleńska swoim porażającym ogromem wywarła niezatarte piętno nie tylko na polskim życiu politycznym, ale także na wszystkich aspektach polskiej kultury, w tym i na języku. Wpływ ten jest niewątpliwie wielokierunkowy, ja jednak chciałbym się w tym tekście skupić tylko na jednym szczególnym elemencie. W takich momentach historii często się okazuje, że język nasz jest zbyt ubogi i brakuje mu słów na określenie wszystkich aspektów rzeczywistości. W tym konkretnym przypadku w języku polskim brakuje człowieka, który zginął. Ten, który zmarł, to zmarły; ten, który umarły; ten, który poległ, to poległy; ten, który zaginął, to zaginiony, a ten, który zginął nie ma swojego określenia. W takim przypadku najczęściej używamy określenia "tragicznie zmarły", jednak wyraźnie czujemy, że pozostawia ono znaczący niedosyt w zakresie precyzji. W końcu pojęcie "tragicznie zmarł" jest znacznie szersze niż "zginął". Przecież tragicznie zmarł ( w szerokim sensie) każd...

Mój nowy blog

Jak zapewne zdecydowanej większości moich czytelników wiadomo, podstawową składową mojego pisania jest blogowanie. Blogów mam spore stadko, a każdego roku przybywa kilka nowych. Można rzec, żem jest nowym gatunkiem grafomana - grafomanem blogowym. Aby dać czytelnikom możliwość uzyskania niejakiej orientajcji w tej gęstwie blogów, publikuję dwa razy do roku na większości z nich tak zwane teksty organizacyjne, będące swoistym przewodnikiem po tej menażerii. Czasami jednak istnieje potrzeba napisania pomiędzy nimi tekstu na przykład o nowym blogu. Tak właśnie jest w tej chwili. Pod koniec maja założyłem nowy blog, poświęcony zakupom, a zatytułowany Moje Ulubione Produkty . Przyczyny założenia i zasady funkcjonowania tego bloga wyłożyłem we wprowadzeniu do niego. Jest to blog zakupowy, a więc z założenia mniej poważny od kulturalnego , czy politycznego . Pisanie o zakupach , czy produktach nie wymaga wszak silenia się na obiektywizm, czy pogłębionych analiz. Już pierwsze obserwacje sta...

Moja pierwsza książka

Obraz
Informuję, że w łódzkim wydawnictwie Księży Młyn ukazała się właśnie moja pierwsza książka, zatytułowana Religie w Polsce . Jest to opracowanie o charakterze popularnonaukowym. Poniżej cytuję notę ze strony wydawnictwa . Wbrew powszechnie przyjętej opinii, wyznaniowa mapa Polski jest bardzo różnorodna i warto tę cechę poznać. Książka „Religie w Polsce” będzie w tym bardzo pomocna. Przedstawiono w niej ponad dwadzieścia najważniejszych prądów religijnych obecnych w Polsce, zarówno chrześcijańskich, jak i niechrześcijańskich. Za kryterium doboru materiału przyjęto liczbę wyznawców danej wspólnoty, a w niektórych przypadkach, gdy nie jest ona znacząca, za istotny wyróżnik uznano ugruntowaną pozycję w Polsce. Czytelnik będzie mógł poznać nie tylko cechy poszczególnych wspólnot, ale również mechanizmy tworzenia się wielkich ruchów religijnych. Rozdziały, napisane bardzo przystępnym językiem, pozwolą zgłębić wiedzę o wyznaniach obecnych na Ziemiach Polskich, nie tylko osobom, które zajmują s...

Work and Travel, Au Pair, studia i praca w USA

Obraz
W naszych czasach, kiedy znakomita większość spośród nas ma paszport w szufladzie swojego biurka lub innym odpowiednim miejscu, a ci , którzy go nie mają nie ma to tylko z powodu braku chęci, nie zaś możliwości, jak to było za czasów sowieckiej okupacji, uwielbiamy podróżować. Jednym z najpopularniejszych kierunków podróży naszych rodaków są nieodmiennie Stany Zjednoczone Ameryki Północnej pomimo wciąż panującego w nich obowiązku wizowego dla obywateli RP i umiarkowanej delikatnie mówiąc atrakcyjności turystycznej tego kraju.że to ja jestem dziwakiem, skoro mnie ciągnie na przykład do Macedonii, czy Abisynii, gdzie mało kogo ciągnie. Może zresztą tylko ja uważam ten kraj za nieatrakcyjny turystycznie. Mnie do USA nie ciagnie, ale potrafię zrozumieć, że innych ciągnie. Może to zresztą ja jestem dziwakiem, a nie oni, skoro mnie ciągnie na przykład do Macedonii, czy Abisynii, gdzie mało kogo ciągnie. A owych wszystkich ludzi może do USA ciągnie mit Ziemi obiecanej, który już w czasach sta...

Wiosenny tekst organizacyjny

Z początkiem Wielkiego Postu, tradycyjnie zamieszczam wpis organizacyjny, w którym informuję o zmianach i planach dotyczących moich blogów. Od jakiegoś czasu moje blogi można podzielić na trzy grupy. Pierwsza to blogi pierwotne, na które trafiają teksty oryginalne, a także wcześniej opublikowane w prasie drukowanej lub na forach dyskusyjnych. Do tej grupy należą: Kultura Okiem Svetomira, Rybnik (i nie tylko) w obiektywie komórki, TFUrczość Svetomira (dawniej Limeryki ze śmietnika) i Polityka Okiem Svetomira. Najważniejszym blogiem pozostaje Kultura Okiem Svetomira . Blog ten jest regularnie, przynajmniej dwa razy w tygodniu, uzupełniany. Jest podzielony na kilkanaście kategoryj, w ciągu ostatnich kilku miesięcy dodałem kilka nowych: język, kuchnia, ludzie, miejsca, teksty komercyjne i teksty nadesłane. W najbliższym czasie przedewszystkiem będę kontynuował trzy cykle: festiwalowy (w tej samej formule co w zeszłym roku), o mediach religijnych i o humanistycznych książkach wygrzebanych w...

Nowy blog o Wielkim Poście

W grudniu ubiegłego roku uruchomiłem blog zatytułowany Prawdziwe Boże Narodzenie. Jako, że udał mi się całkiem nieźle i nieźle też został przyjęty przez czytelników, postanowiłem ciągnąć ten pomysł dalej i stworzyć jeszcze dwa podobne blogi - wielkopostny i wielkanocny. Dlatego też w Pierwszą Niedzielę Wielkiego Postu, dwudziestego pierwszego lutego bieżącego roku inauguruję blog zatytułowany Prawdziwy Wielki Post . Będzie on traktował o religijnym przeżywaniu tego okresu, przedewszystkiem w sensie liturgicznym i modlitewnym, ale także ascetycznym. Dominować będzie tradycja łacińska, ale pojawiać się będą także pojedyncze teksty nawiązujące do chrześcijaństwa Wschodniego, a nawet do protestantyzmu. Trafią tu głównie teksty z KOS z poprzednich lat, trochę tekstów nowych i pojedyncze teksty, które już gdzieś kiedyś były publikowane, ale nie na moich blogach. Ile będzie tych tekstów w sumie, tego nie wiem dokładnie, ale zapewne pomiędzy trzydzieści a pięćdziesiąt. Ciągnąć będę ten blog a...